Uciekamy przed upałami w las!

Dzisiaj króciutki wpis, ponieważ upały za bardzo dają nam się we znaki – i mnie, i wszystkim domownikom. Basenik, o którym pisałam poprzednio, nie daje już rady, podobnie jak kostki lodu i zamrożone w nich ukochane przez Wafla kawałki jabłuszka. Zapinam smycz, przebieram się w przewiewne, ale długie spodnie i uciekamy razem do lasu – może tam znajdziemy utęsknione ochłodzenie…? Jutro postaram się Wam napisać, co zawsze zabieram na spacer, aby był jeszcze bardziej atrakcyjny dla mnie i dla mojego psa. Może i Wy skorzystacie, a tymczasem trzymajcie się „zimniutko”!