Wyprawa w las, czyli szukamy naturalnych psich zabawek

Cześć Kochani! Witam Was na moim blogu! Jeśli tu trafiliście, to pewnie tak jak ja jesteście zakochani w swoim zwierzaku oraz w podróżach – małych i dużych! Dzisiaj przedstawię Wam sposób, jak zamienić zwyczajny spacer do lasu we wspaniałą przygodą!

Wystarczy, że oprócz pokonania znanej trasy, poszukacie razem ze swoim psem… naturalnych zabawek, które będzie mógł zabrać ze sobą do domu. W ten sposób zapewnicie mu nieco rozrywki w duchu zero waste. Co ja najczęściej zbieram podczas spacerów ze swoim pupilem?

Przede wszystkim patyki, gałęzie – małe i duże! Służą nam nie tylko do aportowania podczas spacerów, ale również są doskonałymi gryzakami. Wiadomo, że nieco brudzą, ale wystarczy sprawny odkurzacz i po problemie! Można je w każdym momencie wyrzucić do odpadów biologicznych lub z powrotem zanieść do lasu, aby uległy rozkładowi, dzięki czemu nie niszczymy środowiska naturalnego.

W przypadku małych psów świetnie sprawdzają się też szyszki – nie trzeba brać piłki ze sobą! Należy jednak zwracać uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim, warto zwracać uwagę, aby wybrana szyszka była duża, aby pies nie mógł jej połknąć. Powinna mieć również gładką powierzchnię, co daje pewność, że nie uszkodzi delikatnego psiego podniebienia. Dobrze również wybierać te, na których nie ma śladu żywicy, aby zapobiegać ewentualnym reakcjom alergicznym.

Wytrawni wędrowcy mogą pokusić się o poszukiwanie wyjątkowego skarbu natury – porzuconych poroży jeleni i danieli. Wykonane z nich gryzaki są nie tylko trwałe, ale również dostarczają psom niezbędnych mikroelementów. Należy jednak upewnić, że są to rogi bez żadnych odłamków, ostrych krawędzi i dostosowane do wielkości pieska. W domu trzeba je oczyścić, ewentualnie lekko przyciąć i opiłować końce, aby były obłe.

Jak widzicie, nawet podczas rutynowego spaceru w pobliskim lesie można znaleźć coś, co sprawi zwierzakom jeszcze więcej frajdy! A jakie są Wasze sposoby na ekologiczne zabawki przyniesione z lasu?